Rekordowe stawki za transport morski z Chin – kiedy ceny wrócą do normy?

2021.01.24
Transport i spedycja

To co dla nas wszystkich jeszcze nie tak dawno wydawało się nie do pomyślenia, dziś jest rzeczywistością. Rozpędzone światowe gospodarki, napędzane konsumpcją dnia codziennego, zostały gwałtownie zahamowane przez niewidzialnego wroga, pandemię koronawirusa. W zaledwie jednej chwili cały świat się zatrzymał. Zamrożona ekonomia poszczególnych państw, nakładane restrykcje i ograniczenia, skutecznie zaburzyły dotychczasowy rytm. Czego zatem możemy spodziewać się na rynku transportu w najbliższym czasie?

Ceny za transport morski z Chin

Wygaszony transport rozpalił stawki

Ostatnie miesiące dla międzynarodowych spedytorów to prawdziwy czas nerwów i najwyższej próby. To nie tylko załamanie na rynku zleceń transportowych, ograniczenia w ruchu na granicach, zatrzymanie ciężarówek, pociągów czy uziemienie samolotów. To także problem z pracownikami, wprowadzenie rygorystycznych przepisów bezpieczeństwa i bardzo wymierne problemy finansowe. W takiej sytuacji poradzić sobie mogli tylko najsilniejsi. Choć straty rosły z godziny na godzinę, to ich zahamowanie możliwe było jedynie poprzez znaczne ograniczenie działalności.

Kiedy światowy transport zamiera

Choć z oczywistych względów nie mogło być mowy o całkowitym zamrożeniu usług transportowych, to jednak prawdą jest, że na międzynarodowym rynku ruch praktycznie zamarł. Na zatłoczonych szlakach zrobiło się nagle pusto. Sytuację szczególnie odczuły Chiny. Jeszcze do niedawna będące liderem w światowej wymianie handlowej (szacowanej na 2,5 bln dolarów) stały się pierwszą ofiarą dynamicznie rozprzestrzeniającej się pandemii. To właśnie z prowincji Wuhan, położonej centralnie pomiędzy Pekinem, Szanghajem i Hong-Kongiem, wirus COVID-19 ruszył na podbój świata. Chroniące się przed śmiertelnym zagrożeniem państwa zatrzymały ruch samolotów i statków pozostawiając swoje jednostki w macierzystych portach (eksperci szacują, że w ten sposób wyłączono nawet 5% pojemności światowej floty).

Rozpędzić międzynarodowy transport

Międzynarodowy transport jest jak hutniczy piec. O ile jego zatrzymanie jest bezproblemowe i natychmiastowo możliwe, o tyle ponowne jego uruchomienie wymaga wysokich nakładów finansowych i jest długookresowym procesem. Gdy światowy handel ponownie ruszył i zlecenia przewozowe zaczęły znów napływać, okazało się, że brakuje środków transportu. Chińskie fabryki ponownie ruszyły z produkcją pełna parą, ale szybko zabrakło nie tylko pojedynczych kontenerów, ale także miejsc na dostępnych kontenerowcach. Deficyt ten nie dotyczył jedynie Chin, sytuacja zachwiania równowagi importu i eksportu, jak również produkcji i transportu, dotyczy całego świata.

Rekordowe stawki za przewóz

W chwili opanowywania globalnej pandemii, niskie koszty produkcji, które od wielu lat skutecznie przyciągały największych producentów z całego świata do Chin, napotkały bardzo wysokie stawki usług przewozowych – wynik braku dostępnych środków transportu na rynku. Okazało się, że w miejscowych, największych na świecie portach nie czekają kontenerowce zdolne do przewozu gigantycznej ilości towaru na europejski i amerykański kontynent. Stawki za fracht morski poszybowały do rekordowych poziomów. Sprowadzenie 40-stopowego kontenera do Polski na początku 2021 roku kosztowało nawet 4 razy więcej niż niecałe dwa miesiące temu. Wskaźnik Shanghai Containerized Freight Index (SCFI) pod koniec stycznia 2021 wynosi prawie 3000 punktów, 3 razy więcej niż jeszcze kilka miesięcy temu! A to nie koniec wzrostu cen. Oczekuje się, że jeszcze w tym miesiącu dojdzie do kolejnych podwyżek.

Czy ceny będą rosły w nieskończoność? Choć próbujący sprostać dynamicznie rosnącemu zapotrzebowaniu spedytorzy do transportu wykorzystują kontenery chłodnicze czy jednostki 45-stopowe, to wciąż jest to za mało. Nic dziwnego, transport morski jest wciąż tańszym rozwiązaniem niż konkurencyjna kolej, ale różnice nie są już tak duże jak wcześniej. Z kolei transport drogowy z Chin jest dopiero w fazie rozwoju.

Rekordowe stawki za transport morski z Chin – kiedy ceny wrócą do normy?

Rozpędzająca się ponownie chińska gospodarka oznacza coraz większy eksport towarów. Niewątpliwie, po trudnym okresie dla przewoźników, sytuacja w najbliższych miesiącach się unormuje, ale najprawdopodobniej stawki obowiązujące przed pandemią koronawirusa już nie wrócą. W drugiej połowie 2021 roku wahania cen nie będą tak drastyczne, ale wcale nie oznacza to, że będzie taniej – jest to zależne od wielu czynników. Może się więc okazać, że stawki nie będą niższe, ale też przestaną wzrastać.